PTTK
Warmia i Mazury

                            Sprawozdanie z wycieczki

                                   Warmia i Mazury


                                   20 czerwca 2019


    Zgodnie z rocznym planem imprez Oddziału w dniach 20-23.06.2019 odbyła się impreza wyjazdowa na Warmię i Mazury. W I–szym dniu trasą S1 i autostradą A1 dotarliśmy przez Wąbrzeźno do Jabłonowa Pomorskiego. Zobaczyliśmy przepiękny zamek w stylu neogotyku angielskiego (Windsor) dawnych właścicieli Narzyńskich obecnie jest to siedziba generalna Zakonu Sióstr Pasterek. Siostra zakonna pokazała nam zamek, park oraz muzeum związane z powstaniem zakonu i życiem założycielki zakonu Marii Karłowskiej beatyfikowanej w 1997r. przez papieża Jana Pawła II w Zakopanem. Potem przez Pojezierze Iławskie dotarliśmy do Iławy i zobaczyliśmy starówkę z deptakiem prześlicznie położone nad Jeziorakiem i Małym Jeziorakiem oraz przeszliśmy się po molo nad jeziorem Zobaczyliśmy również cztery antyczne rzeźby z byłego pałacu w Kamieńcu położonego w pobliżu Iławy nazywanego „Wersalem Warmii”, związanego z owocnym pobytem Napoleona Bonaparte i Marii Walewskiej w 1807r. Następnie zwiedziliśmy króciutko Ostródę z zamkiem krzyżackim, starówką, parkiem i deptakiem nad Jeziorem Drwęckim. W Olsztynie po kolacji poszliśmy jeszcze na spacer po starówce i na doskonałe pszeniczne piwo porter w browarze „Warmia” mieszczącym się w byłym młynie na rzece Łyna. Nocowaliśmy w Olsztynie w schronisku młodzieżowym przy ul. Kościuszki 72 w doskonałych warunkach.

   W II-gim dniu pojechaliśmy na rejs statkiem „Cyranka” po Kanale Elbląskim. Przepłynęliśmy odcinkiem od pochylni „Buczyniec” do przystani „Jelonki” przez 4 pochylnie i 4 odcinki kanału o długości łącznej 4,5 km i różnicy poziomów 92m. Płynęliśmy jak w bajce pośród zielonych łąk, lasów i jezior podziwiając bogactwo przyrody: drzew, roślin, kwiatów, ptactwa i ryb, a także zabytkowe niebywałe urządzenia techniczne jedyne tego typu na świecie pretendujące do wpisania na listę UNESCO. Pełni wrażeń opuściliśmy kanał i z widokiem na Nizinę Elbląską pojechaliśmy do Pasłęku, gdzie organista opowiedział nam o historii budowy i konstrukcji instrumentu organów kościelnych oraz dał nam niebywały mistrzowski popis gry na zabytkowych organach z XVIII w. (2200 piszczałek) utworami Bacha, Vivaldiego i motywu muzycznego z filmu „Noce i dnie”. Byliśmy zachwyceni i braw nie było końca. Oczywiście była przerwa na kawę i lody oraz zwiedzanie fragmentów starego miasta z ratuszem i murami obronnymi. Potem pojechaliśmy do stolicy historycznej Warmii, gdzie mieli siedzibę biskupi warmińscy czyli do Lidzbarka Warmińskiego (rok założenia miasta 1308). Miasto obronne położone na wzgórzu nad Łyną z ogromnym zamkiem gotyckim głównym i drugim na Przedzamczu, otoczone murami obronnymi było stolicą bardzo bogatych biskupów warmińskich przez ponad 600 lat, w tym 17–tu biskupów polskich od 1466r. do 1772r. Zaznaczyło się niezwykle cennie w kulturze i nauce polskiej, gdyż tu działał Mikołaj Kopernik, biskup Ignacy Krasicki, Dantyszek i wielu innych wspaniałych umysłów epoki renesansu i oświecenia. Na zamku obecnie pięknie odnowionym jest Muzeum Warmii i Mazur z najlepiej zachowanym wystrojem wnętrz, oraz z najbogatszą ekspozycją historyczną, wyposażenia wnętrz pałacowych, sprzętu, malarstwa z epoki średniowiecza, renesansu i baroku, sztuki sakralnej oraz zbiorów naukowych dzieł Kopernika w tym kopią „O obrotach ciał niebieskich” oczywiście po łacinie. Zwiedziliśmy Przedzamcze, gdzie obecnie mieści się hotel z SPA i basenem, ale także wieżę obserwacyjną nieba Mikołaja Kopernika, bibliotekę i pracownię Ignacego Krasickiego, zbiory Muzeum Warmii i Mazur, kawałek parku nad Łyna, oraz „Belweder” czyli letnią barokową rezydencję biskupa Krasickiego z wspaniałymi ogrodami i oranżerią. Na resztę zabrakło czasu, choć chciałoby się pozostać w Lidzbarku kilka dni. Po powrocie do Olsztyna po kolacji było znów zwiedzanie starego miasta oraz degustacja piwa.

    W III-cim dniu po śniadaniu zwiedziliśmy najpierw Olsztyn; rynek starego miasta, ratusz, zabytkowe kamienice, kościół farny św. Jakuba z XIVw., fragmenty murów miejskich z Wysoką Bramą, zamek kapituły warmińskiej z XIVw., oraz nowy neorenesansowy ratusz z XXw. Pełni wrażeń pojechaliśmy następnie do Barczewa. Niewielkie miasteczko z dużą ilością zabytków, parkiem miejskim, placami zabaw i jeziorem w środku miasta robi bardzo przyjemne wrażenie. Przyjeżdża się tu głównie do Muzeum Feliksa Nowowiejskiego, znanego kompozytora twórcę muzyki do wiersza Marii Konopnickiej „Roty”, która pretendowała do hymnu narodowego Polski. Nowowiejski skomponował też muzykę do hymnu Warmii i wielu innych utworów. Zobaczyliśmy też gotycki kościół św. Anny, stare kamieniczki i gotycki ratusz. Następnie w Mrągowie zwiedziliśmy stare miasto z rynkiem, kamienicami i klasycystycznym ratuszem z 1825r., główny deptak nad jeziorem Czos, promenadę i molo na jeziorze z widokiem na słynny amfiteatr po drugiej stronie jeziora, gdzie odbywają się festiwale muzyki country, oraz niemałą marinę czyli przystań jachtów, łodzi mniejszych i większych, rowerów wodnych itp. Oczywiście była przerwa na lody, kawę i ciastko. Potem pojechaliśmy do Kosewa Górnego do Stacji PAN: Zakładu Parazytologii i Hodowli Jeleniowatych. Zobaczyliśmy daniele, sarny, muflony oraz jelenie, których jest w hodowli 586 sztuk. Najwięcej uciech sprawiła nam 3 letnia łania „Gabrysia”, która pozwalała się głaskać i chodziła za nami od jednej zagrody do drugiej. Spacer po pagórkach w pięknym krajobrazie wzgórz morenowych i jeziorek trwał 2 godziny, wszystkich zmęczył, ale sprawił wszystkim niebywałą frajdę przy tak bliskim obcowaniu z naturą. Jest to jedyna tego typu stacja PAN w Polsce i nieliczna z podobnych placówek w świecie. Potem pojechaliśmy do LETNIEJ STOLICY MAZUR czyli Mikołajek. Jest to najbardziej zatłoczone w lecie miejsce nad wodą z ogromną mariną, sklepikami, restauracjami wszelkiego typu, smażalniami ryb, placami zabaw dla dzieci itp. Czasu wolnego było niestety niewiele, niemniej zdążyliśmy zjeść bardzo smaczną rybę - jeziorną sielawę, która od wielu pokoleń jest główną rybą łowną miejscowych rybaków oraz przysmakiem turystów i wodniaków. Z Mikołajek są szlaki wodne statków Żeglugi Mazurskiej do Rynu, Rucianego i Węgorzewa oraz główna baza noclegowa i zaopatrzeniowa żeglarzy i wszelkich wodniaków po Wielkich Jeziorach Mazurskich. Po zwiedzaniu, zrobieniu zdjęć (również ogromnego hotelu Gołębiewskiego) wróciliśmy wyjątkowo zmęczeni, lecz szczęśliwi do Olsztyna. Trasę zwiedzania przez 2 dni przygotowała oraz prowadziła przewodnik po Warmii i Mazurach pani Szostek Justyna w sposób fachowy, z dużą wiedzą i zaangażowaniem przygotowując stałe niespodzianki np. mini koncert muzyki organowej w kościele w Pasłęku, piękny śpiew pani przewodnik w Muzeum Nowowiejskiego w Barczewie itp.

    W IV–tym dniu po śniadaniu pojechaliśmy do Gietrzwałdu do sanktuarium Matki Boskiej Gietrzwałdzkiej z cudownym obrazem MB z XVIw. oraz kościołem neogotyckim z drewnianą pietą z 1425r. Objawienia gietrzwałdzkie, gdzie MB ukazała się kilkakrotnie 2 dziewczynkom w 1877r. z przesłaniem w języku polskim, jako jedyne w Polsce zostały uznane przez Stolicę Apostolską w 1977r. na 100-lecie objawień. Następnie w Olsztynku zobaczyliśmy gotycki zamek krzyżacki, lecz tylko z okien autobusu, gdyż w niedzielę obiekt był zamknięty. Potem pojechaliśmy na pola Grunwaldu, gdzie w 1410r. rozegrała się słynna na całą Europę zwycięska bitwa wojsk polskich, litewskich, ruskich i tatarskich z wojskami krzyżackimi. Od tego momentu potęga niemieckiego zakonu krzyżackiego została złamana. Zobaczyliśmy dwa pomniki grunwaldzkie, oraz wzgórze z piękną panoramą. Ostatnim punktem programu był potężny zamek w Nidzicy. Po wspięciu się na szczyt wzgórza przez podwójną bramę dostaliśmy się na dziedziniec z podcieniami i salami zamkowymi z ekspozycją historyczną i zbiorami etnograficznymi. Niestety była już wcześniejsza grupa zwiedzająca i jedyny przewodnik nie chciał nas do niej dołączyć ze względu na zbyt dużą liczbę uczestników, a następne wejście opóźniłoby powrót. Po regulaminowym postoju i skorzystaniu z kawiarni, piwiarni i ciastkarni nastąpił odjazd. I zaraz okazało się, że do koła przedniego autobusu przykleił się ogromny płat rozgrzanego w słońcu asfaltu z parkingu, co uniemożliwiło dalszą jazdę. Czyszczenie koła zabrało panu Krzysztofowi pełną godzinę w pocie czoła. Mimo tego oraz 3 korków w drodze powrotnej mistrz kierownicy Krzysztof wykorzystał fikuśne objazdy i przyjechaliśmy do domu na czas. Powrót do Świętochłowic trasą A1, S1 nastąpił ok. godz. 20-tej.

   Program wycieczki przygotował, zorganizował, prowadził, oraz opowiadał historię zwiedzanych miejsc i obiektów kol. Myrta Mieczysław. W wycieczce uczestniczyły 53 osoby z Oddziału PTTK z Świętochłowic oraz z Olkusza i Gliwic.

                                                            Prezes Koła PTTK

                                                                      Myrta Mieczysław